Końskie widzenie i wzrok

Dobre pytanie. Mity na temat końskiego wzroku zaśmiecają ziemię jak wyrzucone kupony zakładów po przegranej faworyta w wyścigu. Wmawia się nam, że konie widzą świat tylko w czerni i bieli. Nie widzą dobrze w nocy. Są krótkowzroczne. Trzeba im pokazywać przedmioty zarówno z lewej, jak i z prawej strony, bo istnieje jakaś dziwna mentalna ściana, która nie mówi lewemu oku, co widziało prawe. Poza tym sugeruje się, że konie nie mają percepcji głębi.

Gdyby to wszystko było prawdą, niektóre konie nie sprzeciwiałyby się pewnym kolorom. Nie byłyby w stanie wypasać się nocą na nierównych pastwiskach bez wpadania na różne rzeczy. Nie płoszyłyby latawca lecącego w odległości pół mili. Nie rozpoznałyby ciebie ani swojego wiadra z paszą, gdyby były widziane z innego kierunku. Nie byłyby w stanie przeskoczyć płotu, a tym bardziej serii barier o szalenie zróżnicowanej wysokości, szerokości, podejściach i lądowaniach. Nie mogłyby też wcisnąć hamulca i zatrzymać się w imponującym poślizgu centymetry od przeszkody. Z pewnością nie byłyby w stanie „zablokować się” i ciąć bydła, biegać w beczkach ani robić żadnej z tysiąca rzeczy, o które prosimy konie.

Ponieważ oczywiście mogą robić wszystkie te rzeczy – i robią je całkiem dobrze – coś tu się nie zgadza.

Zmiana postrzegania
Mity zaczynają się, gdy ktoś wprowadza technikę treningową opartą na teorii o widzeniu koni. Próbujemy tej metody. Wygląda na to, że działa. Rozpowszechniamy ją wśród przyjaciół lub uczniów. Nie trzeba długo czekać, by teoria stała się akceptowalną „prawdą”. Problem w tym, że choć technika treningowa może być solidna, to stojące za nią rozumowanie może być błędne. Kiedy to działa, ludzie uśmiechają się i kiwają głowami. Jeśli nie, to musi to być albo nasza wina, albo wina konia, bo wszyscy wiedzą, że konie widzą tylko w określony sposób.

Ale skąd mamy wiedzieć, co widzi inny gatunek, skoro możemy nawet nie wiedzieć, co widzą inni ludzie? Pomyśl o zdziwionym trzecioklasiście, który zmaga się z trudnościami w szkole, dopóki nie założy okularów i nagle po raz pierwszy widzi wyraźnie tablicę.

W rzeczywistości jednak cały czas dowiadujemy się więcej o widzeniu koni. Porównujemy anatomię końskiego oka z tym, co wiemy o ludzkich oczach, używając tych samych instrumentów. Przeprowadzamy starannie kontrolowane eksperymenty, by wyeliminować czerwone ślady, które tak łatwo nas mylą.

„Istnieje sporo mitów i błędnych przekonań na temat tego, jak widzą konie” – zgadza się dr Evelyn Hanggi, prezes Equine Research Foundation w Aptos w Kalifornii. „Po tym, jak wielokrotnie czytaliśmy i słyszeliśmy dziwne rzeczy na temat widzenia koni, postanowiliśmy zaprojektować kilka nieinwazyjnych badań, które dostarczyłyby solidnych dowodów w taki czy inny sposób.”

Okazuje się, że podczas gdy pod pewnymi względami konie widzą świat bardzo podobnie jak my, istnieje kilka ważnych różnic, które należy wziąć pod uwagę.

Końskie okno na świat

– Widzenie jednooczne pozwala koniowi widzieć różne rzeczy przez każde oko.
– Widzenie obuoczne pozwala koniowi skupić się na rzeczach obojgiem oczu w tym samym czasie.
– Konie mają zdolność do przełączania się między widzeniem jednoocznym i dwuocznym.
– Ze względu na sposób, w jaki ustawione są oczy koni, mają one małe martwe pola bezpośrednio przed i za nimi, gdy ich głowy i szyje są wyprostowane.
– Pozwalanie koniowi na podnoszenie, opuszczanie lub pochylanie głowy może pomóc mu lepiej oceniać odległości podczas skoków, cięcia, biegu lub pracy z przeszkodami.
– Obszary o wysokim kontraście mogą początkowo zaskoczyć lub zaniepokoić konie, ale ich oczy szybko dostosowują się do różnic w jasności i cieniu.
– Konie nie widzą kolorów w taki sam sposób jak ludzie, ale nie są „ślepi na kolory.”

Widzenie peryferyjne
Podobnie jak większość zwierząt drapieżnych na otwartej przestrzeni, oczy konia są umieszczone głównie po bokach głowy. Wiele badań wykazało, że pozwala to koniom widzieć prawie cały okrąg wokół nich. W efekcie, konie otrzymują szerokokątny, panoramiczny widok na świat. Jednak konie mają małą ślepą plamkę przed nosem i kolejną tuż za ogonem, i prawdopodobnie nie widzą wiele, co znajduje się nisko na ich grzbiecie.

To, co koń widzi jednym okiem, nazywamy widzeniem „monokularnym”. I ta zdolność do widzenia różnych rzeczy z każdego oka pomaga koniowi przyswoić to, co dzieje się wokół niego w uogólniony sposób.

Jednakże konie mają również zdolność do skupienia się na danym obiekcie obojgiem oczu. Używając widzenia „obuocznego”, w którym oboje oczu pracuje razem, konie mogą skupić się na wybranym punkcie lub obiekcie, takim jak przeszkoda na szlaku, o której pokonanie je prosimy, lub krowa, którą chcemy śledzić.

Widzenie oko w oko
Nieporozumienia dotyczące widzenia jednoocznego prawdopodobnie stoją za mitem „tylko dlatego, że widział to swoim prawym okiem, nie oznacza, że rozpozna to swoim lewym”. Ta błędna teoria sugeruje, że obie strony końskiego mózgu nie są ze sobą połączone ani się nie komunikują. To, jak zauważa dr Hanggi, uczyniłoby konia dość dziwacznym w królestwie zwierząt, ponieważ, jak prawie każdy inny ssak, konie mają strukturę w mózgu zwaną ciałem modzelowatym, która łączy obie półkule mózgu, więc informacje są przekazywane tam i z powrotem.

Ponieważ sama obecność tego fragmentu anatomii nie dowodzi, że informacje faktycznie są przekazywane, dr Hanggi przeprowadził serię testów z użyciem obrazów, których konie nigdy wcześniej nie widziały. Bez ludzi dookoła, aby dać nieumyślne sygnały, konie otrzymały wybór obrazów do dotknięcia nosem, aby otrzymać nagrody żywnościowe.

Aby przetestować mit oko-oko, konie Equine Research Foundation zostały przeszkolone, aby odpowiedzieć na jeden z dwóch wyborów, podczas gdy jedno oko było zasłonięte. Kiedy opaska została przeniesiona na drugie oko, konie nie miały problemów z wyborem właściwego obrazu. Wyniki te pozostawały spójne przez kilka różnych zestawów obrazów.

Tajemnica skrzynki pocztowej
Więc o co chodzi z nieśmiałością przy tej samej starej skrzynce pocztowej, kiedy przychodzimy z innego kierunku?

Ta jedna ma tak wiele możliwości, że jedna teoria prawdopodobnie nie odpowie na nią całkowicie. Jedna z myśli jest taka, że czasami konie po prostu nie rozpoznają obiektów widzianych pod nowym kątem. Dr Hanggi przeprowadziła eksperymenty w tej kwestii i ustaliła, że konie faktycznie mogą rozpoznawać obrócone obiekty z większości (ale nie wszystkich) orientacji.

Uważa ona, że problem ten odnosi się bardziej do treningu niż do widzenia. Konie muszą mieć możliwość uważnego przyjrzenia się swojemu otoczeniu. Konie, które widziały wiele obiektów w różnych sytuacjach i nabrały zaufania do swoich jeźdźców, zazwyczaj reagują spokojniej w konfrontacji z jeszcze jednym dziwactwem.

Inne powody, dla których konie mogą unikać obiektów, które powinny być znajome, mogą być różne – od zmian w oświetleniu, kontraście i cieniach, po wyraźną możliwość, że koń widzi coś, czego ty nie widzisz. Może to być jakieś zwierzę szeleszczące w trawie, albo złamany zawias, który nadaje mu zupełnie inny kontur, niż miał godzinę wcześniej.

As far as creeks, rocks, bushes, trees or the neighbour’s barn are concerned, it might help to remember that just as an experienced hiker or trail rider will regularly look behind him to try to stay oriented -nowing that landmarks can be unrecognizable when seen from the opposite direction on the way home-it is possible that the horse may not recognize a potentially scary object from the opposite direction either, so he honestly needs to investigate it all over again to convince himself it’s not a horse-eating monster.

Jeśli, na przykład, przekraczasz potok po raz drugi, ale z przeciwnego brzegu, dla wszystkich zamiarów i celów, to jest to inny potok dla konia. Jeśli wcześniej przekraczał wiele potoków, to pewnie nie byłoby to dla niego wielkim problemem. Ale jeśli dopiero uczy się nawigacji w korytach strumieni, daj mu czas, by to sprawdził.

Postrzeganie głębi
Pomysł, że konie nie mają dobrego postrzegania głębi, również wydaje się być oparty na tym, że ich oczy znajdują się głównie z boku głowy. Istnieje wiele problemów z tym mitem.

Po pierwsze, oglądanie obiektów tylko jednym okiem zapewnia odpowiedni stopień percepcji głębi. Pamiętaj też, że oczy konia są umieszczone nieco z przodu, co daje mu 55-65 stopniowe zachodzenie na siebie. Tak więc, poza widzeniem jednoocznym, konie mają również w znacznym stopniu widzenie obuoczne (pamiętaj, dwoje oczu pracuje w porozumieniu). Widzenie obuoczne pozwala na dokładne postrzeganie głębi.

Jednym ze sposobów, w jaki konie wydają się udoskonalać swoje postrzeganie głębi, jest podnoszenie, opuszczanie i/lub pochylanie głowy. Jednym z praktycznych zastosowań szkoleniowych jest to, że jeśli prosisz konia o skok, cięcie lub bliskie manewrowanie wokół lub przez coś, on znajdzie to o wiele łatwiej, jeśli ma dość luźną rekę i/lub swobodę poruszania głową, aby mógł ocenić odległości.

Although horses do have blind spots just in front of their noses, behind their tails, and in the low areas on their back when their heads are straight out in front of them, as Dr. Hanggi zauważa, „Nawet w takim przypadku wystarczy niewielkie przesunięcie głowy, by te obszary znalazły się w polu widzenia”.

„W skrócie, w każdej chwili twój koń może zobaczyć bardzo wiele rzeczy, których ty nie możesz” – dodaje.

Jeśli twój koń nagle się zatrzyma i podniesie lub odwróci głowę, możesz tego nie widzieć, ale on na coś patrzy.

„Musimy sprawdzić nie tylko to, co jest przed nim, ale także to, co może być z boku lub za nim”, wyjaśnia dr Hanggi. „Ludzie mają tendencję do widzenia tunelowego i koncentrują się tylko na tym, co jest z przodu, zamiast być świadomymi całego otoczenia.”

Ten stosunkowo mały martwy punkt przed nosem konia ma jednak pewne poważne, praktyczne implikacje dla jeźdźców.

Krótko po tym, jak dr Alison Harmon, z Uniwersytetu Zachodniej Australii, była świadkiem, jak dwa konie ujeżdżeniowe zderzyły się, jakby się nie widziały, użyła oftalmoskopu, aby zbadać siatkówkę oka konia i określić jego pole widzenia. Odkryła, że przednia część pola widzenia konia biegnie mniej więcej w dół jego nosa, a martwe pole jest mniej więcej szerokości ciała konia przed nim, jak również nieco powyżej poziomu jego oczu.

Jeśli koń jest dosiadany „na wędzidle” z czołem ustawionym pionowo do ziemi, lub nadmiernie spięty i „za wędzidłem” z nosem skierowanym w stronę klatki piersiowej, widzi tylko brud pod nosem. Widzenie peryferyjne wciąż pokazuje to, co jest z boku, ale działa na oślep w odniesieniu do czegokolwiek, co jest tuż przed nim.

Niektóre dyscypliny uważają, że ustawienie głowy, w którym koń wygina się w łęku i ustawia czoło pionowo do ziemi, jest pozytywnym wskaźnikiem jego miękkości i uległości wobec jeźdźca. I może to być prawdą na więcej sposobów, niż ktokolwiek zdaje sobie sprawę. Koń może być bardziej uważny na jeźdźca z głową w tej pozycji, ponieważ jego zdolność widzenia jest ograniczona. W efekcie musi ufać swojemu jeźdźcowi, że nie wjedzie obaj w drzewo.

To przekonujący argument, by jeźdźcy patrzyli w górę i przed siebie, a nie w dół, na szyję konia, ponieważ przynajmniej jeden członek kombinacji koń-jeździec musi widzieć, co się zbliża! Może to również wyjaśniać, dlaczego niektóre konie są niespokojne lub opierają się prośbom o dostosowanie się do nienaturalnego zestawu głowy.

Nearsighted?
Eksperyment został również przeprowadzony w celu określenia, jak ostry może być wzrok konia. Konie były szkolone, aby wybierać pomiędzy obrazami pionowych czarnych i białych pasków o różnej szerokości. Naukowcy zwężali szerokość pasków, dopóki konie nie pokazały, że nie są już w stanie wykryć różnicy. Zasadniczo, sprawdzono to przy wzroku 20/30. Idealna ludzka wizja jest uważana za 20/20, więc twój koń prawdopodobnie zdałby egzamin na prawo jazdy.

Widzenie nocne
Widzenie nocne konia prawdopodobnie nie jest tak dobre jak sowy, ale prawdopodobnie jest o wiele lepsze niż większości ludzi. Oczy koni wydają się być dość wrażliwe na słabe światło i mogą widzieć dość dobrze w nocy. Dr Hanggi, który prowadzi eksperymenty dotyczące widzenia nocnego u koni, podaje dobry tego przykład.

„Byłem na wysokiej pustyni z dyrektorem programowym ERF, Jerrym Ingersollem, na naszej corocznej wycieczce w celu obserwacji dzikich Mustangów. Pewnej nocy o północy, zostaliśmy obudzeni przez to, co brzmiało jak grzmot nadjeżdżającego pociągu. W ciągu minuty duża grupa Mustangów galopowała tuż obok naszego namiotu – w ciemności, przez trudny teren składający się z pagórków, wąwozów, skał i sagowców. To było dla nas niesamowite przeżycie, a one wyraźnie widziały, dokąd zmierzają.”

Na uwagę zasługuje również fakt, że konie potrafią dość szybko dostosować się do dużych różnic w jasności i cieniu, ale konkretne sytuacje mogą wpłynąć na ich reakcje w dużym stopniu. Powodem, dla którego twój koń może się wahać przy wchodzeniu w zaciemnione drzwi lub „patrzeć” na kłodę na szlaku, gdy przechodzisz z jasnego pola w ciemniejsze drzewa, może być to, że nie widzi od razu, o co jest proszony, by wejść lub przejść. Może potrzebować więcej treningu, by nabrać pewności siebie w takich warunkach.

Widzenie w kolorze
Podczas gdy badacze zawężają ten temat, nie mamy jeszcze wszystkich odpowiedzi na temat tego, co widzą konie. Anatomia mówi nam, że konie mają „pręciki i czopki” („czopki” wykrywają różne kolory) w swoich oczach. Ludzie mają więcej czopków niż większość zwierząt, w tym konie, więc chociaż konie z pewnością wydają się być w stanie wykryć niektóre kolory, prawdopodobnie są „ślepi na kolory” w tym sensie, że mogą nie widzieć tak wielu kolorów jak my. Ostatnie eksperymenty dr Hanggi, które wkrótce zostaną opublikowane, zdecydowanie wskazują na to, że konie mają niedobór kolorów czerwonego/zielonego.

Mimo to, w eksperymencie mającym na celu obalenie teorii, która próbowała wyjaśnić szczególnie paskudny wrak, dr Hanggi pokazała, że konie z pewnością mogą, na przykład, wykryć zielone obiekty na zielonym tle. Wyjaśnia: „Nawet jeśli konie nie widzą kolorów tak jak ludzie, wciąż są w stanie widzieć same obiekty. Braki w widzeniu kolorów nie sprawiają, że obiekty są niewidzialne.”

Więc, koniec końców, jedno pytanie, na które nauka nie może udzielić pełnej odpowiedzi, brzmi: „Jak widzą nas nasze konie?”. Czy jesteśmy przyjaciółmi? Wrogami? Przywódcami? Podwładnymi? Drapieżnikami? Partnerami? Czy jesteśmy kimś, kto naraża je na ciągłe niebezpieczeństwo, czy kimś, komu można zaufać?

Te wspaniałe oczy nie tylko odzwierciedlają obrazy. Odzwierciedlają również to, jak wiele się nauczyliśmy i jak traktujemy nasze konie. Odzwierciedlają nas samych.

Dodaj komentarz