Jak zginął Peter Russo w „House of Cards”? Mroczna przeszłość Franka wciąż go prześladuje

Peter Russo nie był dokładnie znany z podejmowania najlepszych wyborów w House of Cards, prawda? W 1. sezonie był jednym z pierwszych w długiej kolejce biednych, nieszczęśliwych dusz, którymi manipulował Frank Underwood i, co za tym idzie, mój wstydliwy kochanek Doug Stamper. Teraz, kiedy jesteśmy w sezonie 4, odświeżmy sobie pamięć o tym, jak zginął Peter Russo w House of Cards, dobrze?

Fani pamiętają to dobrze, jestem pewna. Po tym, jak został złapany z prostytutką (Rachel), zraził do siebie swoich filadelfijskich zwolenników, stracił dziewczynę Christinę i zepsuł sobie szansę na zostanie gubernatorem Pensylwanii, Peter nie był w dobrym miejscu. Jasne, może był dokładnie tam, gdzie Frank chciał go, ale ogólnie rzecz biorąc, to nie jest dobre miejsce, aby być. W końcu całkowicie stracił nad sobą kontrolę. Nie był to więc wielki szok, gdy naród dowiedział się, że najwyraźniej popełnił samobójstwo w swoim garażu, zatruwając się tlenkiem węgla. W oczach opinii publicznej był wyraźnie na dnie, więc choć było to smutne, nikt w House of Cards nie był naprawdę zaskoczony.

Ale on się nie zabił, prawda? To Frank, który potraktował Russo tak samo jak psa w pierwszym odcinku serialu. Frank zaaranżował morderstwo Russo z powodu wielu sznurków przywiązanych do jego nazwiska. Jeśli Russo miały ujawnić żadnej z tajemnic Frank trzymał dla niego (na przykład, obejmujące Russo’s DUI lub że był z Rachel noc został przeciągnięty), Frank byłby zrobić dla. Jego remedium na sytuację, nie ważne jak drastyczne, było zabicie Russo i związanie wszystkich przegranych końcówek na stałe.

Śmierć Russo ostatecznie doprowadziła do efektu domina zgonów. Zoe Barnes prowadziła śledztwo w sprawie śmierci Russo – łącząc ją z Frankiem – kiedy Frank potrząsnął nią przed pociągiem. Następnie Lucas Goodwin został wtrącony do więzienia z powodu jego dążenia do udowodnienia, że Frank był zamieszany w śmierć Russo. W zasadzie to wszystko jest winą Franka Underwooda. Nie wahaj się go obwiniać.

Dodaj komentarz