I Only Eat Starchy Carbs Before Noon – and the Effect Is Amazing

Choć istnieją sprzeczne badania na temat tego, czy lepiej jest jeść ciężkie węglowodany wcześniej w ciągu dnia i jak to robi (lub nie robi) wpływa na poziom energii, utratę wagi i skład ciała, znam też kilka osób, które odniosły wielki sukces we wszystkich powyższych obszarach, odcinając popołudniowe węglowodany.

Jestem teraz o wiele bardziej produktywna popołudniami niż kiedykolwiek, więc to może być tylko dobra rzecz.

As for why it worked for me, my theory lies in how carbs affect blood sugar levels and the body’s ability to retain water. Ponieważ rafinowane węglowodany mogą prowadzić do wyższego poziomu cukru we krwi i insuliny, co powoduje, że nerki ponownie wchłaniają sód, jedzenie węglowodanów przez cały dzień może prowadzić do większej retencji wody.

Ale utrzymanie większości swoich węglowodanów do wcześniej w ciągu dnia? To może dać twojemu ciału szansę na spalenie ich, szczególnie jeśli ćwiczysz po południu lub wieczorem.

And given that the body retains 3 grams of water for every gram of glycogen (stored and converted carbohydrate), it really does make sense to give my body as many hours as possible before bed to shed the water weight and carbs I’ve eaten.

With this in mind, I decided to experiment a bit by indulging in carbs before 12 p.m. and keeping it low carb in the afternoon and evening. Na kolację, głównie trzymałem się chudego białka i dużo zielonych warzyw – zostawiając chleb, ziemniaki i inne skrobiowe pokarmy na następny poranek.

Ja również nadal mam tendencję do naśladowania przerywanego postu praktyki utrzymania całego mojego spożycia żywności w ciągu ośmiu godzin okna, często mając mój ostatni posiłek do 4 lub 4:30 p.m. at the latest.

In essence, this meant that within reason, no carb-heavy food was off-limits anymore so long as I ate it before noon (and in proper porions, of course).

Robiłam to przez sześć miesięcy i nie powstrzymało mnie to od cieszenia się croissantami i tartine każdego ranka na śniadanie, kiedy byłam w Paryżu. Nie czułam się też winna, że zjadłam naleśnika na lunch.

Do kolacji, odkryłam, że rzadko jestem głodna i czuję się dobrze mając albo sałatkę z czymś takim jak łosoś lub szynka, albo coś takiego jak gotowana pierś z kurczaka z warzywami na parze.

Po powrocie do domu, od czasu do czasu miałam bajgla na śniadanie lub zrobiłam trochę słodkiego ziemniaka do mojej jajecznicy.

Zmiana czuła się swobodnie i pysznie i była jeszcze lepsza dzięki temu, że moje wysiłki zmierzające do utraty wagi nie zostały w ogóle wykolejone przez ponowne dodanie węglowodanów do mojej codziennej diety.

Jeśli odkryjesz, że odcięcie węglowodanów po 12:00 nie jest dla Ciebie, dostosuj je tak, abyś miał tylko złożone, „powolne” węglowodany, takie jak słodkie ziemniaki, brązowy ryż i owies od południa w górę.

Nie tylko utrzymałem utratę wagi, którą osiągnąłem podczas stosowania keto, ale nadal traciłem na wadze w stałym, choć nieco wolniejszym tempie.

Inną ogromną korzyścią, którą szczególnie polubiłam było to, że nie miałam popołudniowych zastojów i spadków energii. I’m actually way more productive now in the afternoons than I ever was, so that can only be a good thing.

Oczywiście, to nie był totalny free-for-all.

Choć teraz cieszę się takimi pokarmami jak makaron, chleb, ziemniaki, a nawet czekolada z umiarem, nadal jestem świadoma starej zasady CICO (calories in, calories out).

Ciągle śledzę to, co jem w MyFitnessPal codziennie, aby upewnić się, że nie idę zbyt daleko za burtę z kaloriami, i staram się zapewnić, że większość węglowodanów, które jem są z „powolnej” odmiany, jak owies, pełnoziarniste chleby lub brązowy ryż.

W dodatku, moja popołudniowa dieta składa się z lekkich, zdrowych pokarmów, takich jak grillowany kurczak, krewetki, zielenina i inne pieczone warzywa. Nadal stosuję zasadę przerywanego postu, polegającą na przyjmowaniu pokarmów w ciągu ośmiu godzin, często spożywając ostatni posiłek najpóźniej o 16:00 lub 16:30.

Takie podejście nie jest dla wszystkich. Nie byłabym nawet tak bezczelna, by twierdzić, że to jedyny sposób na skuteczne włączenie węglowodanów bez przybierania na wadze (jeśli jesteś obdarzona powolnym metabolizmem i wrażliwością na insulinę, jaką ja się wydaję). Jestem pewna, że tak nie jest, tym bardziej, że każdy organizm jest inny.

Dodaj komentarz