Efekt placebo:Od mistycznego magnetyzmu do wykorzystania wrodzonych mocy naszego ciała

Wśród paryskiej klasy wyższej pod koniec XVIII wieku rozeszła się wieść:

Nowy człowiek w mieście miał nowatorskie lekarstwo na bóle, paraliż i wiele innych dolegliwości.

Charyzmatyczny niemiecki dr Franz Anton Mesmer odkrył niewidzialną energię – nazwał ją magnetyzmem zwierzęcym – rzekomo przepływającą przez wszystkie żywe organizmy. Przeszkody w tym przepływie wywoływały choroby. Problem mógł być skorygowany za pomocą kilku prostych narzędzi lub manipulacji.

Mesmer twierdził, że magnesy mogą przywrócić równowagę i odblokować przepływ. Później twierdził, dogodnie, że osobiście posiadał te magnetyczne moce i mógł leczyć pacjentów po prostu dotykając ich.

Paryż huczał od opowieści o pacjentach, którzy zostali wyleczeni ze swoich dolegliwości. Poczekalnia doktora Mesmera stawała się coraz bardziej zatłoczona przez wyperfumowanych klientów.

Tak wielu ludzi potrzebowało lekarstwa.

And only one Franz Mesmer to go around.

Franz Anton Mesmer, 1734-1815.
(Wellcome Collection, udostępnione przez Wikimedia Commons.)

Mesmerized

Nadmiar obowiązków sprawił, że Niemiec musiał zatrudnić asystentów i wkrótce dokonał kolejnego odkrycia:

Mógł machać rękami nad wodą i namagnesować ją. Mesmer zaprojektował teraz specjalną beczkę do moczenia metalowych prętów w „namagnesowanej” wodzie.

Teraz pacjenci mogli siedzieć wokół beczki, każdy w kontakcie z magnetyzmem poprzez swój własny metalowy pręt. Mesmer przechadzał się od jednego pacjenta do drugiego, przesuwając dłonie wzdłuż ich ciał, kierując zwierzęcy magnetyzm we właściwe miejsca.

Pacjenci – często kobiety, wyższa burżuazja lub arystokracja – wykazywali silne reakcje. Powstało słowo określające to zjawisko – byli zahipnotyzowani. Jęczały, drżały i mdlały.

I odzyskiwali zdrowie.

Wszystko to podczas gdy asystent grał na szklanej harfie nadprzyrodzoną, rezonującą muzykę.

Badanie w ciemno

To wszystko było zbyt piękne, by mogło trwać.

W Wersalu król Ludwik XVI dowiedział się o zdumiewających wynikach osiągniętych przez Mesmera.

Czy to z ducha oświecenia, czy z podejrzeń, że niektórzy z kultu wyznawców Mesmera mogli być rewolucjonistami, czy też z obu tych powodów, monarcha zapytał: Czy magnetyzm zwierzęcy naprawdę istnieje?

Luis powołał komisję, która miała zbadać tę sprawę. Grupa składała się z niektórych z najbardziej znanych naukowców tamtych czasów. Jej liderem był nie kto inny jak Benjamin Franklin, cudowny wynalazca, ojciec założyciel i ambasador USA we Francji w tamtym czasie.

Jego badania okazały się być historią medycyny.

Franklin i jego koledzy badacze zdecydowali, że najlepszym sposobem na sprawdzenie, czy magnetyzm zwierzęcy istnieje, było zawiązanie pacjentom oczu, aby nie widzieli rąk tych, którzy ich leczyli.

Innymi słowy, przeprowadzili naukowy ślepy test.

Brak magnetyzmu

Różne ślepe testy – badania, w których pacjenci nie wiedzą, jakie leczenie otrzymują – wykazały, że efekt leczenia Mesmera w żaden sposób nie mógł być powiązany z magnetyzmem. Pacjenci byli tak samo skłonni do poprawy po zastosowaniu wody, która nie została „namagnesowana”. Albo nie było żadnego rezultatu, pomimo licznych zastosowań przepisanych manewrów skierowanych w stronę pacjenta.

Jedynym czynnikiem, który wydawał się mieć wpływ było to, w co wierzyli pacjenci. Kiedy sądzili, że są leczeni, reagowali. Jeśli myśleli, że nie są leczeni, nie mieli żadnych reakcji. Obecność lub nie magnetyzmu Mesmera nie robiła żadnej różnicy.

Pierwsze w nauce kontrolowane placebo ślepe badanie dostarczyło dwóch ważnych rewelacji:

Magnetyzm zwierząt nie wydaje się istnieć.

A jednostki mogą w jakiś tajemniczy sposób stać się zdrowsze same z siebie, jeśli wierzą, że otrzymują skuteczne leczenie.

Kobieta otrzymująca dobrą dawkę leczenia magnetyzmem zwierzęcym. Albo i nie. Ślepe testy wykazały, że pacjenci reagowali, gdy wierzyli, że terapeuta kieruje w ich stronę mistyczną energię magnetyczną, nawet gdy żaden z tych hokus pokus nie był przeprowadzany.
(Zdjęcie z Wellcome Collection zostało udostępnione przez Wikimedia Commons.)

Głowy zaczęły się kręcić

Czy jest to jakiś rodzaj samooszukiwania się lub zarozumiałości?

Nawet uczeń Mesmera, Charles d’Eslon, był przekonany przez ślepe testy, że coś musi być nie tak z teorią magnetyzmu, ale dostrzegł, że można to wykorzystać: Przy odpowiednim podaniu, może samooszukiwanie się pacjenta mogłoby stać się użyteczną procedurą medyczną?

Pewnie badacze dokopaliby się głębiej do tego potencjału, gdyby nie były to tak burzliwe czasy.

Franklin został wkrótce odwołany do USA. Rewolucja francuska obaliła status quo w Paryżu i Ludwik XVI oraz połowa komisji Mesmera zostali zgilotynowani. Ciało Mesmera pozostało połączone z jego głową, ale musiał zamknąć sklep po tym, jak rozeszła się wieść o ustaleniach komisji.

W kręgach naukowych, jednakże, wyniki otworzyły nowe terytorium dla nauk medycznych.

Kłopotliwa iluzja

Ziarno zostało zasiane:

Doświadczenia Franklina wskazywały, że wszelkie korzystne wyniki leczenia mogą być w rzeczywistości efektem przekonań i wyobraźni pacjentów.

Aby dowiedzieć się, czy coś działa, należało porównać to z nieaktywną substancją lub pozorowanym leczeniem – placebo.

I tak większość z nas nadal rozumie placebo: Dość uciążliwe złudzenie, które należy uwzględnić w badaniach medycznych, aby sprawdzić, czy dany środek naprawdę działa.

Ale to duży błąd.

W rzeczywistości efekt placebo jest daleki od prostego samooszukiwania się. Może być zarejestrowany jako substancje chemiczne w organizmie i wyładowania elektryczne w mózgu. W niektórych przypadkach, efekt placebo może być za cały wpływ indywidualnego leczenia, nawet gdy tradycyjna medycyna szkolna jest given.

Nevertheless, much of how we can utilize this remarkable capability for the body to heal itself remains a mystery.

From pain to Parkinson’s

The placebo effect has been shown to help in an array of ailments: Przewlekłe bóle, niepokój, depresja, astma, zespół jelita drażliwego, migreny, nadciśnienie, choroba Parkinsona, schizofrenia, alergie, epilepsja i stwardnienie rozsiane, by wymienić tylko kilka z nich.

Ma nawet wpływ na dolegliwości, które często leczy się chirurgicznie.

Nieco oszałamiające wyniki fińskiego badania zostały opublikowane w NEJM w 2014 roku.

Fałszywe pigułki bez żadnych substancji czynnych mogą przynieść pozytywne rezultaty. Badania wykazały, że efekt może być nawet zmieniony przez kolory, rozmiar i cenę pigułek.
(Foto: Ziablik / / NTB scanpix)

Badacze medyczni przeprowadzili badanie dotyczące dość powszechnej procedury chirurgicznej w przypadku urazów kolana. Połowa pacjentów biorących udział w badaniu została poddana standardowej operacji łąkotki. Pozostałym pacjentom również rozcięto i zszyto kolana, ale chirurdzy tak naprawdę nie przeprowadzili zabiegu, nie zmieniając tym samym nic w kolanie.

Średnio po roku pacjentom polepszyło się. Wskaźniki powrotu do zdrowia były takie same w obu grupach. Operacja pozorowana działała tak samo dobrze jak prawdziwa operacja.

W 2018 r. ten sam wniosek wysunięto w porównywalnym badaniu dotyczącym najczęstszej na świecie operacji barku stosowanej w leczeniu tzw. zespołu impingementu.

W tym samym roku czasopismo medyczne The Lancet podpowiedziało, że nawet efekt angioplastyki – poszerzenie wąskich lub niedrożnych żył i tętnic – można przypisać efektowi placebo.

Ale najbardziej fascynującym przykładem może być leczenie choroby Parkinsona.

Nagle jak normalnie

Choroba Parkinsona jest przypadłością wynikającą z dewastacji komórek mózgowych, które produkują neuroprzekaźnik dopaminę. W końcu niedobór dopaminy powoduje stopniowo nasilające się objawy, takie jak sztywność mięśni, drżenie i upośledzenie ruchowe.

Nadal nie ma lekarstwa na tę chorobę. Ale mamy zabiegi, które łagodzą objawy. Jednym z nich jest głęboka stymulacja mózgu. Lekarze chirurgicznie instalują elektrody w obszarze mózgu zawierającym komórki wytwarzające dopaminę.

Stymulacja elektryczna sprawia, że komórki wytwarzają więcej tego istotnego posłańca chemicznego. Wynik może być niezwykły: Po włączeniu prądu pacjent przechodzi od sztywności i upośledzenia ruchowego do stanu prawie normalnego w ciągu zaledwie kilku minut.

Jednakże to, co jest naprawdę niesamowite, to fakt, że taki sam rezultat można osiągnąć, gdy pacjent po prostu myśli, że prąd został włączony.

„Widziałem filmy z udziałem takich pacjentów. To dość dramatyczne” – mówi Magne Arve Flaten z norweskich uniwersytetów OsloMet i NTNU. Badał on efekt placebo.

Natychmiastowe pytanie brzmi: Jak to możliwe?

Wiele pozostaje niejasne, ale istnieją wskazówki:

To kwestia oczekiwań, ale nie może to być tylko samooszukiwanie się. Wiemy, że w grę wchodzi apteczka organizmu, a efekt nie jest taki sam dla każdego.

Oczekiwania

W pewnym sensie jest to oczywiste:

Leki placebo na ból głowy nie miałyby żadnego efektu, gdybyś nie wiedział, że je wziąłeś. Zgodnie z definicją placebo pigułka lub tabletka to przecież obojętny środek, który nie zawiera żadnych prawdziwych składników leczniczych.

„Musimy pamiętać, że efekt placebo nie jest efektem placebo – pamiętajmy, że jest to nieaktywna pigułka. Jest to efekt wszystkich innych rzeczy” – mówi emerytowany profesor Arnstein Finset z Uniwersytetu w Oslo (UiO), który badał efekt placebo.

Albo jak powiedział Ted Kaptchuk z Harvard Medical School w swoim TED-talk w 2015 roku:

„Efekt placebo jest sposobem kwantyfikacji i pomiaru wszystkiego, co otacza pigułki i procedury – mainstreamowe lub alternatywne. Chodzi w nich o rytuały, słowa, zaręczyny, kostiumy, dyplomy i te specjalne rzeczy, które dostajesz, gdy idziesz do uzdrowiciela. Chodzi o to, jak ten dramat opieki zdrowotnej łagodzi objawy i zmienia przebieg chorób nawet bez farmaceutyków.”

Lekarz jest alfą i omegą

Więc oczekiwania, że będziemy lepsi, mogą rzeczywiście sprawić, że tak się stanie. Wielkość efektu zależy od tego, jak wiele oczekiwań sytuacja faktycznie stwarza.

Rola lekarza jest często kluczowa w tym względzie.

„Badania pokazują, że efekt placebo może zależeć od komunikacji między lekarzem a pacjentem. Może on zależeć od tego, jakie przesłanie przekazuje lekarz, ale także od tego, jak bardzo się do niego przykłada. Jak bardzo są przekonujący”, mówi Finset.

Ostatnio badanie opublikowane w Nature wykazało, że efekt faktycznie zależał od tego, czy osoba prowadząca leczenie wierzyła w lek.

Gdy osoba prowadząca leczenie była przekonana, że środek działa, efekt placebo w przypadku nieaktywnego kremu przeciwbólowego wzrastał. W takich przypadkach pacjent postrzega świadczeniodawcę jako bardziej empatycznego.

„Badania wykazały, że kolor i rozmiar tabletek placebo może mieć znaczenie” – mówi Finset.

Niespodziewanie jednak efekt ten nie zależy nawet od oszustwa.

Strach może przeciwdziałać efektowi

„Najbardziej godne uwagi są badania przeprowadzone przez Teda Kaptchuka z Harvardu. Mówi on pacjentom wprost, że otrzymują placebo, a mimo to osiąga efekt leczenia” – mówi Finset.

Inne badania pokazują, że negatywne oczekiwania działają w odwrotny sposób. Norweskie badania są wśród nich.

„Praca doktorska Petera Lyby’ego wykazała, że strach odgrywa istotną rolę. Efekt placebo jest zerowany, jeśli pacjent jest przestraszony” – mówi Finset.

Inne norweskie badanie wykazało, że niska wiara w efekt leczenia może w rzeczywistości zniwelować działanie środków farmaceutycznych działających w dobrej wierze, wyjaśnia Magne Arve Flaten z OsloMet i NTNU.

Uczestnikom testu powiedziano, że krem, którego będą używać, jest zwykłą maścią bez żadnego działania przeciwbólowego. Badani nie doświadczyli żadnego efektu przeciwbólowego, mimo że otrzymali silny środek znieczulający miejscowo.

Doświadczenie decyduje o efekcie

Inny ważny czynnik wiąże się z bagażem osób, czyli doświadczeniami, które ktoś ma z przeszłości, wyjaśnia Flaten.

Jeśli wcześniej odkryłeś, że paracetamol łagodzi bóle głowy, bardziej prawdopodobne jest, że uzyskasz efekt placebo, kiedy myślisz, że połykasz tę substancję. Lub takie oczekiwania zwiększyły efekt następnej prawdziwej tabletki.

W ten sposób wpływ, jaki otrzymujesz od większości leków jest mieszanką efektu placebo i prawdziwego efektu.

„Efekt placebo odpowiada za część prawie całego leczenia”, mówi Flaten.

W przypadku kilku dolegliwości, takich jak migreny, efekt placebo obejmuje większość siły leków. Jest to dobrze udokumentowane.

Dużo bardziej niepewny jest jednak sposób, w jaki oczekiwania mogą odegrać rolę jako efekt w ciele.

Gabinet lekarski ciała

Gdy Ben Franklin i jego osiemnastowieczni współpracownicy ujawnili prawdę kryjącą się za cudownymi zabiegami Franza Mesmera, doszli do wniosku, że efekt musiał być spowodowany samooszukiwaniem się. Było to jedynie to, co teraz nazwalibyśmy efektem psychologicznym.

Ale nie wygląda na to, żeby tak było.

Oczywiście, wynik wiąże się z psychologią. To nie działa na ludzi w śpiączce lub cierpiących na poważną demencję. Ale to nie jest o ignorowanie bólu, ciągnąc się razem psychicznie lub shrugging off wyimaginowanej affliction.

W ostatnich dziesięcioleciach badania wykazały efekt placebo jest naprawdę tworzenie zmian biologicznych w organizmie. Czy oczekiwania mogą w jakiś sposób otworzyć drzwi do własnej apteczki organizmu?

Żywe masy komórek, tkanek i organów, które składają się na nas wszystkich, naprawdę mają niesamowity arsenał dostępnych leków.

Na przykład generują opioidopodobne substancje, które łagodzą ból. Produkują podobne do konopi endokannabinoidy, które kontrolują uczucie dobrego samopoczucia. I dostarczają dopaminę, która wpływa zarówno na mobilność, jak i na odczuwanie bólu.

Opioidy w żyłach

„Przyciągające uwagę badanie pochodzi od Fabrizio Benedetti z Uniwersytetu w Turynie we Włoszech” – mówi Finset z UiO.

Włoch zadał pytanie: Czy leczenie bólu za pomocą placebo może wyzwolić w organizmie opioidy, które dają taki sam efekt jak morfina i podobne leki?

Benedetti zainicjował sprytny eksperyment, aby sprawdzić, czy jest to jeden z mechanizmów stojących za efektem placebo.

Badacz podawał badanym ból w warunkach eksperymentalnych. Następnie powiedział dziesięciu z uczestników, że otrzymują środek przeciwbólowy, ale w rzeczywistości go nie otrzymali. Rezultatem było – jak czytelnik mógłby się teraz domyślić – że uczestnicy zgłosili złagodzenie bólu.

W wielu miejscach w ciele znajdują się komórki receptorowe (widoczne tutaj jako szare skupiska), które mogą wiązać się z opioidami (czerwone skupiska). Kiedy to następuje, odczuwamy zmniejszenie bólu. Opioidy mogą być albo cząsteczkami, które organizm sam syntetyzuje, albo cząsteczkami pochodzącymi z leków, takich jak morfina.
(Ilustracja: Juan Gaertner / / NTB scanpix)

Ale potem przyszedł prawdziwy test:

W środku eksperymentu niektórzy z tych samych uczestników placebo otrzymali tak zwanego antagonistę opioidów, substancję, która blokuje receptory i czyni ciało niewrażliwym na opioidy.

Wyniki były przytłaczające: Grupa, której podano antagonistę opioidowego, zaczęła zgłaszać powroty bólu. Stracili oni wszystkie efekty leczenia placebo. Tak więc, istnieje dobry powód, aby stwierdzić, że efekt uśmierzania bólu leczenia placebo łączy się z ciała wydzielania naturalnych opioidów.

I tu mamy związek z oczekiwaniami, wyjaśnia Finset.

„Struktury znajdują się centralnie w mózgu, które są aktywowane przez pozytywne oczekiwania i to również jest ważne dla naturalnych opioidów,” mówi.

Dopamina i redukcja stresu

Własne leki organizmu mają zastosowanie również w przypadku choroby Parkinsona.

Elektrody stosowane w głębokiej stymulacji mózgu sprawiają, że komórki mózgowe wytwarzają dopaminę, której brakuje pacjentom. To samo dzieje się, gdy pacjent doświadcza efektu placebo.

Ale co z efektem placebo w pozorowanych zabiegach chirurgicznych?

Może odnosi się on do tymczasowego uśmierzenia bólu, umożliwiając pacjentowi łatwiejsze korzystanie z kolana lub ramienia?

Nie znamy wszystkich odpowiedzi. Kilka mechanizmów może działać jednocześnie.

Profesor Per Aslaksen z UiT, Arktycznego Uniwersytetu Norwegii, który również badał efekt placebo, uważa, że stres może być czynnikiem dla niektórych ludzi.

„Im więcej negatywnego stresu doświadcza pacjent, tym większa będzie reakcja na osobę prowadzącą leczenie, która wyzwala pozytywne oczekiwania”, mówi.

Flaten z OsloMet i NTNU zgadza się: „Stres jest związany ze zwiększonym bólem i dyskomfortem. Jeśli coś hamuje stres, to również zmniejsza ból,” mówi.

Ale istnieją znaczne różnice indywidualne w tym względzie. Nie każdy reaguje na wszystkie rodzaje placebo, a niektórzy ludzie doświadczają znacznie większego efektu niż inni.

W ostatnich latach badania wskazały, że nasz makijaż genetyczny może być zaangażowany.

Leczenie alternatywne

Niezależnie od tego, co mogą przynieść przyszłe badania, nie ma wątpliwości, że lekarze i inni pracownicy służby zdrowia mają dostęp do dwóch narzędzi pomagania pacjentom:

Pierwszym są leki i techniki medyczne o udokumentowanych efektach.

I wtedy jest ta druga rzecz.

Co komplikuje sprawę to fakt, że lekarze nie są jedynymi, którzy mają dostęp do efektu placebo.

Aslaksen, Flaten i Finset wszyscy wierzą, że efekt placebo jest tym, co sprawia, że ludzie czują efekt alternatywnego leczenia.

Efekt placebo umożliwia alternatywne leczenie givers do pomocy pacjentom, nawet jeśli ich leczenie nie jest z naukowego stanowiska faktycznie relevant.
(Foto: Diego Cervo / / NTB scanpix)

While nic nie wskazuje, że rzeczy takie jak kryształy wirowania lub ssanie-cupping mają jakikolwiek wpływ, alternatywne leczenie dostawca może nadal wyzwalać efekt placebo.

To może być powód, dla którego tak wielu ludzi decyduje się na leczenie alternatywne, mimo że badania wielu rodzajów medycyny komplementarnej przyniosły rozczarowujące wyniki, mówi Flaten.

On uważa, że zawód lekarza powinien być bardziej świadomy efektu pozytywnych oczekiwań.

Medycyna może osłabić efekt

Lekarze różnią się między sobą. Jedni wpajają poczucie bezpieczeństwa, ale inni są mniej kompetentni w tym zakresie. Lekarze, którzy ograniczają stres i podnoszą pozytywne oczekiwania pacjentów, sprawią, że leki będą działać lepiej, ponieważ korzyść z efektu placebo dodaje się do efektu farmaceutycznego.

I odwrotnie, lekarz może osłabić efekt korzystnego leczenia, prowokując negatywne oczekiwania i sprawiając, że pacjenci stają się niepewni.

Może więc dojść do sytuacji, w której pacjentowi nie poprawi się po wizycie u lekarza, mimo że otrzymuje solidne leczenie. Ten sam pacjent może cieszyć się dobrymi wynikami od alternatywnego praktyka, który nie ma rzeczywistego skutecznego leczenia, ale jest biegły w wyzwalaniu efektu placebo.

W przeciwieństwie do MDs, alternatywni praktycy często mają więcej czasu dla pacjenta. Oni mogą używać cokolwiek od dyndających kryształów do lewatyw. Im bardziej niezwykłe doświadczenie, tym większy efekt placebo, według niektórych badań.

Więcej pokazów nie jest odpowiedzią

Niemniej jednak Aslaksen z UiT nie sądzi, że naukowa praktyka medyczna musi wystawić większy pokaz.

„Efekt placebo występuje, gdy lekarze są dobrzy w tworzeniu pozytywnych oczekiwań. To kwestia prawdziwego połączenia z pacjentem, a nie udawania”, mówi.

„Zawód lekarza powinien to lepiej wykorzystać.”

Przypuszczalnie, nie uwolniliśmy jeszcze pełnego potencjału tego efektu oczekiwań. I jesteśmy dalecy od pełnego zrozumienia efektu placebo.

Nie dotknęliśmy tak naprawdę najgłębszej kwestii.

Jeśli ciało ma wbudowany potencjał do samouzdrawiania – dlaczego czeka, aby go wykorzystać, aż pojawi się lekarz lub szaman?

Dlaczego jesteśmy uzależnieni od tych społecznych interakcji z innymi ludźmi, aby ten proces się rozpoczął?

„Sam się nad tym zastanawiałem”, mówi Flaten z NTNU.

To pytanie czeka na odpowiedź.

Translated by: Glenn Ostling

Przeczytaj norweską wersję artykułu na forskning.no

.

Dodaj komentarz