Czy niedźwiedź mógłby przeżyć na JEDNYM miodzie?

Naturalish

Follow

Oct 9, 2017 – 6 min read

.

Aktualne zdjęcie, nie zmanipulowane.

Dieta Kubusia Puchatka nie jest wielką tajemnicą: lubi miód, i to dużo.

I wiecie co? Dobrze mu to służy. Puchatek żyje tak rozkosznie, że nikt tak naprawdę nie ma prawa narzekać. Jeśli jednak czytasz klasykę A.A. Milne’a, to możliwe, że prawdziwa, realistyczna nauka pomoże Ci odpowiedzieć na powszechne pytanie dotyczące osobliwego stylu życia Puchatka: „Czy niedźwiedzie naprawdę jedzą miód?”

Ew it’s getting in his hair!

On that count, yes most certainly they do. Ale ten fakt może szybko doprowadzić do znacznie bardziej skomplikowanej linii pytań:

„Czy niedźwiedź może jeść tylko miód?”

Dobrze teraz.

„Prawdziwe życie” Misia Winnipeg.

Po pierwsze, musimy wyjaśnić kilka szczegółów. Puchatek nie jest przypadkowym niedźwiedziem, jest inspirowany prawdziwym czarnym niedźwiedziem z lat dwudziestych. To będzie nasz punkt odniesienia dla określenia, które zachowania niedźwiedzi są rzeczywiście zrównoważone. Dieta czarnego niedźwiedzia nie jest całkowicie spójna; różni się w zależności od wieku, płci, a przede wszystkim od pory roku. Podczas hibernacji (naturalnie) dzienne spożycie pokarmu przez niedźwiedzia jest zerowe, podczas gdy ciało nadal spala około 4000 kalorii dziennie. W miesiącach poprzedzających zimę, ich dzienna dieta może osiągnąć szczyt 20 000 kalorii. Dla uproszczenia, i aby dać Puchatkowi korzyść z wątpliwości, umieśćmy go na niższym końcu przeciętnego wiosennego dnia: 5,000 kalorii. Puchatek i tak jest dość osiadłym człowiekiem, nie wyobrażam sobie, żeby jego ciało było pod dużym obciążeniem.

Do pszczół. Jak wspomniano powyżej: owszem, niedźwiedzie jedzą miód, ale nie tylko on jest źródłem pożywienia. Moje uznanie kieruję do Departamentu Ryb i Zwierząt Alaski:

Q: Czy niedźwiedzie jedzą miód?

A: Tak. Niedźwiedzie uwielbiają miód i są przyciągane do uli. Ale w przeciwieństwie do Kubusia Puchatka, niedźwiedzie jedzą nie tylko miód. Zjadają również pszczoły i larwy znajdujące się w ulu, które są dobrym źródłem białka. Zarówno niedźwiedzie brunatne jak i czarne będą napadać na ule.

„Inaczej niż w Kubusiu Puchatku”, co? Cóż, to nie jest do końca jasne; podczas gdy Puchatek horduje swój prywatny Fort Knox z miodu, nie byłem pewien, czy to jego jedyny pszczeli skarb.

Jak… może to jest wołanie o pomoc.

Miód sam w sobie jest w zasadzie tylko systemem przechowywania cukru dla pszczół, aby przekształcić nektar w prostsze łańcuchy cukrowe i zachować energetyczny pokarm na trudniejsze pory roku. Reszta ula – plaster miodu, larwy lub same pszczoły – byłyby lepszym źródłem białka i o wiele bardziej dopracowanym posiłkiem. Ale Puchatek nie działa w ten sposób.

Pszczoły są najzdrowszą częścią!

Wypluwa pszczoły! Taki głupi niedźwiedź. Plus, chyba jego postawa jest dość jasno określona w tekście: „Jedynym powodem, dla którego warto być pszczołą, jest robienie miodu. A jedynym powodem robienia miodu jest to, że mogę go zjeść.”

Więc Puchatek zjada tylko miód, co jest mniej niż idealne, ale nadal możemy z tym pracować. Miód sam w sobie ma 64 kalorie na łyżkę stołową, a przy odrobinie konwersji metrycznej możemy obliczyć, że aby zaspokoić zapotrzebowanie czarnego niedźwiedzia na 5000 C/dzień, Puchatek musiałby spożywać tylko 1,16 litra miodu dziennie. Właściwie, to jest całkiem rozsądne, biorąc pod uwagę, że on nabiera garściami do ust jak cholerne zwierzę.

Teraz, w tym momencie chcę wyjaśnić, że celem tego bloga nie jest udowodnienie lub obalenie naturalnego prawa dziecięcej fikcji. To by było dziwne. Zamiast tego, lubię szukać sposobów uczenia się o biologii poprzez media, nawet tak łagodne jak Miś Puchatek. Jak na razie wszystko jest w porządku.

Jakby nie było, istnieje większe pytanie. Jeśli Puchatek potrzebuje 1,16 litra miodu dziennie… Czy w „Stu akrowym lesie” jest w ogóle wystarczająca ilość miodu, aby go utrzymać?

Na początku myślałem, że odpowiedź zależy od ilości uli, które mogłyby zmieścić się na zamkniętym, stuakrowym obszarze (odpowiedź brzmi… właściwie to dużo), ale okazuje się, że logika jest o wiele bardziej złożona. Produkcja miodu na danym obszarze nie zależy tylko od liczby uli, ale od ilości pyłku i – co ważniejsze – od rodzaju roślin kwitnących znajdujących się w zasięgu lotu. Nie ma znaczenia, czy są dziesiątki czy setki uli, jeśli nie ma odpowiedniego rodzaju roślinności.

Nauka o miodzie: to jest rzecz.

Obliczyliśmy, że Puchatek potrzebuje 1,16 L miodu dziennie, co odpowiada nieco poniżej 425 L na cały rok. Przy gęstości 1,42 g/mL daje to około 600 kg złotej mazi. Ciężki niedźwiedź.

Teraz, korzystając z podręcznego odnośnika, możemy zaczynać. Na ponad stuhektarowej działce (co w przeliczeniu daje około 40 hektarów) występuje duże zróżnicowanie wydajności miodu w zależności od gatunku roślin. Najwyżej plasuje się świerk norweski, który pozwala pszczołom na wyprodukowanie 16 000 kg miodu w sezonie. Z drugiej strony, w przypadku roślin takich jak śliwa, jabłoń czy gryka, które mają mniejszą wydajność pyłkową, pszczoły w Hundred Acre Wood produkują tylko… drumroll please… 1200 kg.

Nawet przy najgorszym możliwym typie roślinności, lokalne pszczoły mogłyby wyprodukować co najmniej dwukrotność miodu, którego Kubuś Puchatek potrzebowałby, aby starczyło na cały rok.

Phew.

Więc, technicznie rzecz biorąc, ten obraz jest biologicznie dokładny. Na razie.

Jest jeszcze cała masa innych zmiennych, których zbadanie rozważałem. Produkcja miodu zależy od temperatury, pogody i produktywności pszczół, ale bez względu na to, w którą stronę ją skieruję, dieta Puchatka wydaje się być w granicach rozsądku. Niedźwiedź z pewnością może się utrzymać (hipotetycznie) na miodzie wyprodukowanym na działce o powierzchni stu akrów. Poza jedną rzeczą…

Jedna drobna część badań naprawdę mnie wyróżniała: przeciętne terytorium czarnego niedźwiedzia waha się między 2,5 a 10 mil kwadratowych, co w pewnym momencie wydawało się istotne dla mojego zapytania o miód, ale w końcu spadło na podłogę w pokoju. Jeśli jednak trochę przeliczymy, otrzymamy terytorium o powierzchni od 1600 do 6400 akrów.

Co!?

To jest w zasadzie Puchatek w Stuwiekowym Lesie. Zapamiętaj tę minę.

Las jest za mały! Jeśli Puchatek ma tylko sto akrów do swobodnego poruszania się, jest ograniczony do mniej niż 5% swojego naturalnego zasięgu terytorialnego. Do tego ma tygrysa (jak sądzę) i kilka kangurów, z którymi musi konkurować. Nawet jeśli jego dieta oparta tylko na miodzie sprawdza się, Puchatek jest nadal uwięziony na maleńkiej działce ziemi ledwo wystarczającej do utrzymania go przy zdrowych zmysłach.

Zapomnij o diecie, Misiu Puchatku, potrzebujesz większego domu.

W końcu doszliśmy do jednego szokującego wniosku: że Kubuś Puchatek prawdopodobnie popada w obłęd. Nic dziwnego, że je tylko cukier i nie nosi spodni. Kocham klasyczne historie o Puchatku i jego przyjaciołach tak samo jak następna osoba, ale czy naprawdę mogę poprzeć taki stopień okrucieństwa wobec zwierząt? To w końcu fikcja. Ale jeśli kiedykolwiek spotkacie bogatego, gorliwego zoologa, który marzy o odtworzeniu swojego ulubionego lasu z dzieciństwa, przekażcie mu ten artykuł i proszę, dla dobra czarnych niedźwiedzi na całym świecie, nalegajcie, żeby przeznaczył na ten cel od 1600 do 6400 akrów przestrzeni.

I zapewnijcie temu niedźwiedziowi trochę cholernego białka.

Dodaj komentarz